Lipiec 2008 – kronika parafialna

Lipiec 2008

6-25 lipca

8 osobowa grupa młodzieży ze wspólnot neokatechumenalnych z naszej parafii wraz z kilkoma seminarzystami z Seminarium Misyjnego Redemptoris Mater uczestniczyła w Sidney w XXIII Spotkaniach Młodzieży z Papieżem Benedyktem XVI. Hasło tego spotkania był fragment Dziejów Apostolskich „Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami”.

Światowe Dni Młodzieży to tradycja pozostawiona Kościołowi przez Papieża Jana Pawła II. Spotkania te odbywają się co 2-3 lata, za każdym razem w innym miejscu.

Głównym celem tej pielgrzymki było głoszenie Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie Zmartwychwstałym mieszkańcom Australii mówiącymi ponad 120 językami. Ta różnorodna ludność jest zamknięta w sobie i dlatego młodzi zostali wezwani do tego, aby głosić, że Chrystus zwyciężył wszelkie podziały, że oddał swoje życie z miłości do każdego człowieka, bez względu na język czy kolor skóry. Młodzi dali swoje świadectwo wiary poprzez śpiew, taniec oraz inne formy ewangelizacji na ulicach, placach, autobusach. Rozmawiali też ze spotkanymi ludźmi, mówiąc im, że Pan Bóg ich kocha i że odbyli tę daleką podróż właśnie po to, ażeby ich o tym zapewnić. Różne były reakcje miejscowych ludzi. Niektórzy słuchali z przejęciem, włączając się również w śpiew i taniec, inni przypatrywali się z zainteresowaniem lub fotografowali modlącą się młodzież.

Z Ojcem Świętym nasi młodzi pielgrzymi spotkali się dwukrotnie. Pierwsze spotkanie było wyjątkowe, bo było blisko papieża. Drugie miało miejsce 20 lipca podczas Eucharystii kończącej dni, którą poprzedziło całonocne czuwanie. Papież podkreślił, że Kościół potrzebuje młodych do niesienia Dobrej Nowiny i Ducha św. na wszystkie kontynenty, a także dodał odwagi tym, którzy zmagają się ze swoim powołaniem. Powiedział, aby nie bać się zaufać Chrystusowi.

W czasie pielgrzymki nasza młodzież mogła zobaczyć również wiele pięknych miejsc na kontynencie australijskim. Kąpali się w błękitnym oceanie, widzieli Góry Błękitne, lasy tropikalne, wodospady, gejzery, prawdziwych Aborygenów, zwiedzili australijskie ZOO z kangurami i misiami koala, byli w oceanarium. Opera w Sydney i plaża Bondi też zostanie w ich pamięci i na zrobionych zdjęciach. Wszystkie trudności związane z różnicą temperatury między dniem (ciepło) i nocą (bardzo zimno), warunków pielgrzymkowych, wyczerpującej podróży trwającej 30 godzin i różnicy czasowej, chorób, które niektórych uczestników dopadły, dodawały pielgrzymom tylko odwagi i mobilizowały do tego, aby je ofiarować w intencji mieszkańców Australii.